Gomułka w wersji power point. Tego typu skojarzenie przyszło mi do głowy podczas oglądania dzisiejszego wystąpienia premiera Donaldu Tusku i ministra Slawku Nowaku. Początkowo zastanawiałem się jak obecny rząd przedstawi swoje "osiągniecia" w czasie 100 dni rządzenia. To, co zobaczyłem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Pominę wystąpienie premiera - standardowe obiecanki, zero konkretów - wrażenie jakby dopiero co skończyła się kampania wyborcza. Nie bez kozery TVP Info podpisała wystąpienie "expose bis". Bardziej "poruszyła" mnie prezentacja p. Nowaka, podczas której zostały przedstawione terminy wykonania Wielkiego Planu Platformy Obywatelskiej, które owocem ma być wcielenie w życie hasła "Aby żyło się lepiej. Wszystkim". Przyznam szczerze , że takiej masy bzdur nie widziałem od dawna. Naprędce zrobiona prezentacja w Power Poincie, z której dowiadujemy się m.in., iż za 300 dni w Polsce zapanuje Dobrobyt. Jeśli tak, to pędzę po kalendarz i wpisuję dokładnie 300 dni od dnia dzisiejszego -"Dobrobyt". I czekam z niecierpliwością. Z prezentacji dowiedziałem się także, że Platforma poszczególne elementy swojego planu rozklada na 3000 dni. Ciekawy ten triumfalizm i pewność zwycięstwa w następnej kadencji. Chociaż może taka jest prawidłowość i mylił się Stefan Niesiołowski mówiąc o rządach braci Kaczyńskich jako powrocie "gomułkowszczyzny". Prawdziwa "gomułkowszczyzna" dopiero nadchodzi, ale taka bardziej soft, w wersji dla wykształciuchów. Plany na drugą kadencję? Dlaczego nie? Widać, nasi "liberałowie" z PO wzięli sobie głęboko do serca słowa towarzysza Wiesława: "Raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy!